Świadectwa 2016

Świadectwa uczestników rekolekcji, które odbyły się 17-18.12.2016 w Zamku Bierzgłowskim:

 

Rekolekcje uwolniły we mnie nową energię do dalszej walki z problemami i pozwoliły poznać nowe kontakty do innych lekarzy i ośrodków pomocy.  /Olek/

 

Rekolekcje odbyły się w trudnym dla mnie momencie. Dzięki nim mogłam odnowić swoją relację z Bogiem. Zrozumiałam jak wielki dar otrzymałam – miłości mojego męża. Powróciła nadzieja, która prawie zgasła. Poza tym spotkałam ludzi, za których spotkanie dziękuję Bogu.  /Kasia/

 

Spotkania z innymi małżeństwami były bardzo cenne, dialog i dzielenie się przeżyciami umocniły mnie. /Gosia/

 

Polecam rekolekcje! Staramy się o potomstwo od 5 lat i trochę nasz zapał zdążył osłabnąć. Na rekolekcjach poczułem zachętę do uporządkowania tych starań, podsumowania i podjęcia decyzji, co dalej konkretnie robimy.  /Maciek/

 

Zdecydowanie polecam! Zwłaszcza cenne było spotkanie z małżeństwami z tym samym problemem i ich świadectwo, ale też świadectwa małżeństw, które doczekały się potomstwa – to dodało i nadziei w naszym oczekiwaniu. Fajnie było spędzić czas w takim pięknym, zamkowym otoczeniu i oderwać się – razem z mężem – od codziennego zabiegania. Wracam do domu z większą siłą wewnętrzną i umocnioną wiarą. Hasło tych rekolekcji dla mnie to: „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”  /Zofia/

 

Wypierałam myśl, że mogę być niepłodna. Rekolekcje dały mi siły, by szukać pomocy u specjalistów. /Edi/

 

Bardzo dobry, choć niełatwy czas. Uświadomił mi, że w tym momencie w którym jestem potrzebna jest praca nad naszym małżeństwem. /uczestniczka/

 

Wyjeżdżam zupełnie z czymś innym niż przyjechałem.  /Maciek/

 

Bardzo cenne jest to, że jesteśmy w gronie osób, które rozumieją swoje doświadczenia – brakuje takich rekolekcji. Zobaczyłam, że Pan Bóg ma swój plan, że wcale nie zmusza nas do adopcji.  /Żaneta/

 

Dzięki rekolekcjom dowiedziałam się, że mam prawo do moich uczuć, emocji związanych z różnymi etapami starania się o dzieci. I że wszystkie są czymś naturalnym. Uświadomiły mi też, że adopcja nie jest czymś „zamiast”. (…) I że mam prawo tego nie chcieć, nie poddawać się presji społeczeństwa, które mówi, że jak nie mam swoich, to mogę adoptować.  /Karolina/

 

To był mocny weekend wsparcia przez samo bycie z osobami, z którymi rozumiemy się w lot i nie musimy nic tłumaczyć. Wartościowe było dla mnie poznanie perspektyw innych mężczyzn. Spotkałem się wcześniej ze świadectwami/doświadczeniami kobiet, ale nie wiedziałem co myślą, jak sobie radzą, jak przeżywają to inni faceci. /Michał/

 

Spotkanie napełniło braki i pustkę w sercu. Rekolekcje dały dużo wiary, nadziei i dodały pewności.  /uczestniczka/

 

Ważny czas spotkania z osobami borykającymi się z podobnymi problemami. Czas umocnienia wiary i nadziei, porównania doświadczeń i szukania rozwiązań codziennych sytuacji (np. dopytywania się innych o dziecko). /Renata/

 

Postrzegam ten czas rekolekcji jako czas spotkania, wyciszenia, zawierzenia Bogu, gdy po ludzku pojawia się pewna bezradność i gdy nadzieja ciągle nie gaśnie na dar potomstwa. /JP/

 

Nowe spojrzenie na adopcję – teraz możemy inaczej o tym pomyśleć.  /Gerard/

 

Rekolekcje dają poczucie wspólnoty, człowiek zdaje sobie sprawę, że problem niepłodności dotyka szersze grono osób. Bardzo brakuje mi w moim mieście zamieszkania wspólnoty, która podjęłaby się duchowego rozwoju osób niepłodnych. Miałam wrażenie, że niepłodność jest tematem tabu w kościele. Rekolekcje pokazują, że jednak są wspólnoty, że kościół nas dostrzegł, że modli się z nami i za nas, rozumie nasze emocje. /Magdalena/

 

Rekolekcje dla małżeństw czekających na dar potomstwa to świetny czas, który pozwala zrozumieć, że nie jesteśmy sami w tych staraniach. Spotyka się wspaniałych ludzi, wartościowych, a konferencje pozwalają zrozumieć aspekty i zagadnienia, z którymi się spotykamy. Dodatkowo świadectwa osób, którym Bóg dał potomstwo umacniają naszą wiarę.  /uczestnik/

Brak możliwości komentowania